niedziela, 6 grudnia 2020

"Mikołajek" na Mikołajki

 https://mikolajkopedia.fandom.com/pl/wiki/Miko%C5%82ajek
 
Kto jest drugim najsłynniejszym Mikołajem na świecie? Oczywiście "Mikołajek" z serii książek autorstwa Rene Goscinnego i Jeana-Jacquesa Sempe. Poznajmy autorów "Mikołajka" bliżej i krótką historię ich twórczości. Mikołaj ma również wielu kolegów. Oto najważniejsze postaci z książek o "Mikołajku". Możemy również zagrać w gry o "Mikołajku", obejrzeć filmy z serii "Mikołąjek":


Dla chętnych: Jak dobrze znasz "Mikołajka"? Test 1 Test 2

Najlepsze cytaty z serii "Mikołajek":

"Wszyscy ojcowie są podobni – okropnie błaznują, a jeśli się na nich nie uważa, łamią rowery i robią sobie krzywdę."

"W klasie pani kazała nam wyjąć zeszyty i przepisywać z tablicy zadania do rozwiązania w domu. Bardzo mnie to zmartwiło, szczególnie jak pomyślałem o tacie, bo kiedy wraca z biura, jest zmęczony i nie ma ochoty na robienie zadań z arytmetyki."

"Ale my nie zwracaliśmy na niego uwagi i zaczęliśmy podawać sobie piłkę - to okropnie fajne tak grać między ławkami. Kiedy będę duży, kupię sobie klasę tylko po to, żeby w niej grać w piłkę."

"Wczoraj czułem się doskonale, najlepszy dowód, że zjadłem całą furę karmelków, cukierków, ciastek, frytek i lodów; a w nocy, zupełnie nie wiem dlaczego, ni stąd, ni zowąd, bardzo się rozchorowałem."

"(...) w tym właśnie największy kłopot, że jak się człowiek bawi sam, to jest nudno, a jak są inni, to się ciągle sprzeczają."

"Ja biłem się dalej z Gotfrydem, porwałem mu jego śliczną czerwono - biało - niebieską koszulę, a on mówił: - No to co, no to co! Wielka mi rzecz! Mój tata kupi mi sto takich koszul - i kopał mnie w kostki. Rufus gonił Ananiasza, który krzyczał: - Ja mam okulary, ja mam okulary! Joachim nie zwracał na nikogo uwagi, szukał swojej monety i nie mógł jej znaleźć. Euzebiuszowi znudziło się stanie w bramce i zaczął walić w nos tych, których miał najbliżej, to znaczy graczy ze swojej ekipy. Wszyscy krzyczeli i uganiali się po całym placu. To była naprawdę fajna zabawa!"

"Nie byłem zupełnie pewny, czy to jest dobry pomysł, palenie cygara, a poza tym miałem wrażenie, że to nie podobałoby się mamie i tacie, ale Alcest zapytał mnie, czy tata i mama zabronili mi palić. Zastanowiłem się, no i musiałem przyznać, że tata i mama zabronili mi tylko rysować na ścianach mego pokoju, mówić przy stole, kiedy są goście, a mnie nikt o nic nie pyta, nalewać wodę do wanny, żeby puszczać w niej okręty, jeść ciastka przed obiadem, trzaskać drzwiami, dłubać w nosie, mówić brzydkie słowa, ale palić cygara - nie, tego tata i mama nigdy mi nie zabraniali."

"Tata nie chciał mi kupić roweru. Mówił, że dzieci są bardzo nieostrożne, że robią różne sztuki na rowerach, że je łamią, a same rozbijają sobie nosy. Powiedziałem tacie, że ja byłbym ostrożny, a potem płakałem i dąsałem się, a potem powiedziałem, że pójdę sobie z domu, i w końcu tata powiedział, że będę miał rower, jeśli będę w pierwszej dziesiątce z arytmetyki. Dlatego byłem wczoraj taki zadowolony, wracając ze szkoły, bo byłem dziesiąty z arytmetycznej klasówki. Kiedy powiedziałem o tym tacie, wytrzeszczył oczy i powiedział: „Coś takiego, no coś takiego!”, a mama mnie pocałowała, powiedziała, że tata kupi mi zaraz piękny rower i że to pięknie, że tak dobrze zrobiłem zadanie z arytmetyki. Trzeba powiedzieć, że miałem szczęście: tylko jedenastu chłopców pisało zadanie, bo inni mają grypę, a jedenasty to był Kleofas, który jest zawsze ostatni, ale jemu wszystko jedno, bo i tak ma rower."

"Wszędzieśmy zaglądali, a pan biegał po sklepie i krzyczał: - Nie, nie, nie dotykajcie niczego! Na pewno coś stłuczecie! Było mi żal tego pana. To musi być denerwujące pracować w sklepie, gdzie się wszystko tłucze. Potem pan poprosił nas, żebyśmy stanęli wszyscy razem w środku sklepu, żebyśmy założyli ręce do tyłu i żebyśmy mu powiedzieli, co chcielibyśmy kupić."

"Chcieliśmy go odwiedzić, ale jego mama nas nie wpuściła. Powiedzieliśmy jej, że jesteśmy z jednej klasy i że znamy się dobrze z Kleofasem, ale mama powiedziała, że Kleofas musi mieć spokój i że ona też nas dobrze zna."

"Dzisiaj rano nie idziemy do szkoły, ale co z tego? Musimy iść do ambulatorium na badania, żeby się dowiedzieć, czy nie jesteśmy chorzy albo nienormalni."

"- Idiota? Kto jest idiota? – zapytał Gotfryd, przestając chodzić.
A potem Gotfryd stanął na nogach i zaczął się bić z Kleofasem.
- Słuchajcie, chłopaki – powiedział Rufus. - Po to, żeby się bić i robić wygłupy, nie warto było przychodzić na plac. Od tego jest szkoła."

"No i przyszła Jadwinia strasznie różowa, w białej sukience, która wszędzie miała pełno zakładek, naprawdę bardzo fajnej. Okropnie głupio było mi dawać jej prezent, bo byłem pewny, że nie będzie się jej podobał, i zgadzałem się z panią Courteplaque, kiedy mówiła mamie, że doprawdy nie trzeba było."

"Chociaż z deszczem i tak jest kupa śmiechu. Można podnosić głowę i otwierać usta, żeby połykać krople wody, można chodzić po kałużach i ochlapywać kolegów, można włazić pod rynny, a sami wiecie, jak to zimno, kiedy woda wpada za kołnierz, bo jasne, że nie warto włazić pod rynnę w płaszczu nieprzemakalnym zapiętym pod szyję."

"...ale ledwieśmy wstali i zaczęli krzyczeć, do klasy wpadła nasza pani, cała czerwona i wściekła. Nie widziałem jej tak rozgniewanej co najmniej od tygodnia."

'Wtedy podszedł do nas Rosół. Rosół to nasz opiekun. On zawsze ma się na baczności, jak widzi nas razem, a ponieważ stale jesteśmy razem, bo fajna z nas paczka, więc Rosół przez cały czas musi mieć się na baczności."

"– Siadać! – krzyknęła pani. – Ostatni raz mówię, siadać! Nie chcę was więcej słyszeć! Więc usiedliśmy. Ja z Rufusem, Maksencjuszem i Joachimem. Nagle do klasy wszedł dyrektor. – Wstać! – powiedziała pani. – Siadać! – powiedział dyrektor."

"W domu usiadłem na fotelu, nic nie mówiąc. Kiedy przyszedł tata, spojrzał na mnie i zapytał mamy, co mi jest. – Och, bardzo jestem z niego dumna – powiedziała mama. – Poszedł na urodziny do naszej małej sąsiadki. Był jedynym zaproszonym chłopcem. Pani Courteplaque powiedziała mi, że właśnie on jest najlepiej ułożony! Tata podrapał się w brodę, zdjął mi z głowy tę szpiczastą czapkę, pogładził mnie po włosach, chusteczką starł brylantynę z ręki i zapytał, czy dobrze się bawiłem. Wtedy się rozpłakałem. Tata roześmiał się, a wieczorem zabrał mnie na film z kowbojami, którzy bez przerwy się tłukli i strzelali z rewolweru jak opętani."

"Więc spytałem, czy Atlantyk jest daleko od miejsca, gdzie jedziemy, a tata powiedział, że gdybym się lepiej uczył, nie zadawałbym takich pytań. To było niesprawiedliwe, bo w szkole nie ma lekcji łowienia ryb pod wodą."

"Fajnie jest na wakacjach – razem z kolegami pływamy, opalamy się, biegamy, bijemy się, nie odzywamy się do siebie, i jest super zabawa."

"Wczoraj przyszedł nowy nauczyciel gimnastyki.

- Nazywani się Hektor Duval - powiedział - a wy?

- My nie - odpowiedział Fabrycy i to nas okropnie rozśmieszyło."

"Trochę się dziwię, bo w domu nie mówiło się jeszcze o wakacjach! W poprzednie lata tata mówił, że chce gdzieś pojechać, mama, że chce jechać gdzie indziej, i były kłótnie. Potem tata i mama mówili, że jak tak, to wolą zostać w domu, ja płakałem i w końcu jechaliśmy tam, gdzie chciała mama. A w tym roku - cisza."

"Na dworcu tata powiedział nam, żebyśmy się trzymali razem, bo inaczej się pogubimy. A potem zobaczył pana w mundurze, który był śmieszny, bo miał bardzo czerwoną twarz i przekrzywioną czapkę."

"- Przepraszam - zapytał tata - gdzie jest peron jedenasty?

- Znajdzie go pan pomiędzy peronem dziesiątym i dwunastym - odpowiedział pan. - Przynajmniej był tam, kiedy przechodziłem tamtędy ostatnim razem.

- Co pan... - zaczął tata, ale mama powiedziała, że nie trzeba się denerwować ani kłócić, że trafimy sami."

"Przy stole Fortunata też słychać było płacze, a potem mama Błażeja powiedziała tacie Błażeja, że miał dziwny pomysł, żeby spędzać urlop w miejscu, gdzie bez przerwy pada, a tata Błażeja zaczął krzyczeć, że to nie był jego pomysł i że ostatnim pomysłem, jaki miał w życiu, było małżeństwo."

Zapraszamy do biblioteki po serię książek "Mikołajek". 


wtorek, 1 grudnia 2020

Szkolny Konkurs "W Puchatkowym świecie" rozstrzygnięty!

W Szkolnym Konkursie "W Puchatkowym świecie", zorganizowanym z okazji Dnia Pluszaka, wzięło udział dwudziestu jeden uczestników z oddziałów przedszkolnych i klas I-III. Oto wyniki konkursu: 

W kategorii klasy 0-I, w której należało wykonać najlepszą ilustrację do książki "Kubuś Puchatek" A.A. Milne, I miejsca zajęli ex aequo: Amelia Burzak, Oliwia Ćwikła i Aleksandra Kaczor. 

I miejsce

I miejsce

I miejsce

 
















W kategorii klasy II-III uczniowie wzięli udział w teście wiedzy ze znajomości książki "Kubuś Puchatek". I miejsce zajęła Blanka Golec, II - Michał Szewczuk, a III - Zuzanna Szewczuk. 

Może spróbujesz rozwiązać ten sam test, już poza konkursem? Spróbuj.

Test wiedzy o "Kubusiu Puchatku"

Laureaci Szkolnego Konkursu "W Puchatkowym świecie" otrzymują nagrody i pamiątkowe dyplomy, a uczestnicy - dyplomy i nagrody pocieszenia. Nagrody i dyplomy można odbierać w godzinach pracy biblioteki. Gratulujemy!


środa, 25 listopada 2020

Książki i gry z misiami w roli głównej w naszej bibliotece

W naszej bibliotece możesz wypożyczyć książki o misiach i niedźwiadkach:









Zapraszamy!

Dzień Pluszowego Misia

Dziś na całym świecie obchodzimy Dzień Pluszowego Misia. Chyba każdy z nas miał kiedyś pluszową maskotkę, która była (lub jest) towarzyszem najważniejszych wydarzeń naszego dzieciństwa. 

"Kubuś Puchatek", Krzyś Milne i jego ojciec - pisarz

Czy wiecie, że pluszaki, a zwłaszcza najsłynniejszy, Kubuś Puchatek, mają swoją historię? Twórcą Kubusia Puchatka jest angielski pisarz Aleksander Alan Milne. Napisał on książkę dla swojego synka Krzysia, który urodził się w 1920 r. W sierpniu 1921 r. pani Daphne Milne, mama Krzysia,  podarowała swemu synowi na pierwsze urodziny pluszowego misia ze sklepu Harrodsa w Londynie. Od tego właśnie momentu swój początek bierze historia Kubusia Puchatka. Pan Milne nie od razu dostrzegł potencjał literacki, tkwiący w pluszowej zabawce, ale Krzyś natychmiast pokochał Misia. Przypatrując się zabawie swojego synka i jego fascynacji misiem, ojciec wpadł na pomysł napisania książki dla Krzysia - książki, która stała się szybko nieśmiertelnym klasykiem literatury dziecięcej. 14 października 1926 r. wydany został w Londynie "Kubuś Puchatek'' ("Winnie the Pooh"), a w roku 1928 "Chatka Puchatka''. Większość postaci występujących w "Kubusiu Puchatku'' miało swoje pierwowzory w maskotkach Krzysia. Kłapouchy był prezentem gwiazdkowym z 1921 r., Prosiaczek - podarunkiem od sąsiadki, Kangurzyca i Maleństwo pojawiły się w 1925 r., Tygrys jeszcze później. Krzyś nigdy nie miał Królika ani Sowy, ich postacie pochodzą od zwierząt zamieszkujących okolice farmy Cotchford, która należała do państwa Milne. 

 Skąd wzięło się imię pluszaka z książki?

Historia Misia o Małym Rozumku zaczyna się wcale nie w Londynie, jak można by sądzić po narodowości autora nieśmiertelnych książek, lecz w maleńkiej osadzie prowincji Ontario o nazwie White River. W 1914 roku, gdy Kanadyjczycy odpowiedzieli na apel brytyjskiej Macierzy i zaciągali się do wojska, by na bitewnych polach Europy uczestniczyć w I wojnie światowej, szlakiem kolei Canadian Pacific ruszyły pociągi z rekrutami. A że podróż koleją przez Kanadę jest przedsięwzięciem długotrwałym, pociągi przystawały, dając pasażerom chwile na rozprostowanie kości. Jeden z nich przystanął właśnie w White River. Wśród żołnierzy, którzy wyszli na peron, był porucznik Harry Colebourn, weterynarz brytyjskiego pochodzenia, mieszkający w Winnipeg. Na peronie porucznik Colebourn zobaczył odpoczywającego trapera, u którego stóp bawił się mały niedźwiadek - baribal, osierocony właśnie przez matkę. Porucznik kupił misia za 20 dolarów, dał mu imię swego rodzinnego miasta "Winnipeg" i zabrał z wojskiem jako maskotkę jednostki.



W październiku 1914 r. niedźwiadek popłynął do Anglii z Drugą Kanadyjską Brygadą Piechoty. Gdy brygada musiała opuścić Anglię, udając się do Francji, miś maskotka, nazywany już zdrobniale "Winnie", został w londyńskim ZOO i stał się wkrótce ulubieńcem dzieci, a wśród nich małego Krzysia Milne. Więc właściwie rodowód Kubusia - zwłaszcza jego imienia - wywodzi się z Kanady! Dorosły już Krzyś napisał książkę o sobie. Opowiada w niej między innymi, jak w czasie wojny walczył na froncie. W tej wojnie, po tej samej stronie, co Anglicy, walczyli żołnierze z innych krajów, także z Polski. Musieli się uczyć języka angielskiego, by móc się wzajemnie porozumiewać. I wiecie, czym posługiwano się podczas tej nauki? Tekstami z książeczek o Kubusiu Puchatku. Żartowano później, że w ten sposób Puchatek przyczynił się do zwycięstwa Anglii i sprzymierzonych z nią państw w II wojnie światowej.




 

Co się stało z prawdziwymi zabawkami Krzysia?

W dziale książek dla dzieci w nowojorskiej bibliotece publicznej, stoją na półkach zniszczone zabawki Krzysia, te same, które były natchnieniem i wzorem ilustratora książki, Ernesta Sheparda.

 

Kubuś Puchatek w kulturze

W 1997 roku mianowano Kubusia Ambasadorem Przyjaźni przy ONZ. Warszawa potraktowała bohatera książki w sposób szczególny, nazywając jego imieniem jedną z ulic w centrum miasta. Płaskorzeźba przedstawiająca sławnego misia, prowadzącego za rękę Prosiaczka, zdobi jeden z domów przy tej ulicy.


KONKURS!!!

Biblioteka Szkoły Podstawowej im. Władysława Broniewskiego w Strupinie Dużym zorganizowała, z okazji święta pluszaków. konkurs (link do regulaminu konkursu). Na zgłoszenia do konkursu wiedzy i prace plastyczne czekamy do czwartku 26.11.2020 r. Wyniki zostaną ogłoszone w piątek po teście wiedzy. 

A tymczasem możesz pobrać karty pracy i poćwiczyć z pluszakami:

Karty pracy dla uczniów klas 1-3 szkoły podstawowej

Karty pracy dla uczniów klas 4-6 szkoły podstawowej

 

NOC BIBLIOTEK W NASZEJ SZKOLE!

 W tym roku Noc bibliotek będzie wyglądać nieco inaczej... Klasy: IIIa i IIIb będą miały możliwość obejrzenia filmu pt. " Operacja: Czł...